język | blog | nowości | byłe wystawy | obecna wystawa | księga gości | o galerii

o właścicielu galerii | wspomnienia | biblioteka | filmoteka | fonoteka | sklepik | linki | logowanie | kontakt

Lipiec 2008

Dziś pokazuję rzeźby i płaskorzeźby abstrakcyjne Beksińskiego z okresu lat 1955-1960. Przepraszam za fatalną jakość reprodukcji. Ponosi za to winę mój fotograf, niejaki Michał Glinicki, który kompletnie spartolił robotę.



Maj 2008

Nareszcie technika pozwala na publikację w mojej internetowej galerii filmów i reportaży które posiadam na temat Beksińskiego.

Zaczynam od umieszczenia w rubryce „filmoteka” 20 minutowego filmu „Hommage à Beksinski”.

Obok filmu znajduje sie mój krótki komentarz wyjaśniający oraz dość obszerna korespondencja jaką na jego temat wymieniłem z Beksińskim

Z czasem dojdą do "filmoteki" dalsze reportaże, wywiady i migawki o Mistrzu.

Sygnalizuję że, jak na razie, jakość obrazu na ekranie komputera jest dość marna, bo zamglona i niewyraźna. Toteż z pewnością w niedalekiej przyszłości mój technik dokona odpowiednich poczynań tak, by obraz na komputerze był równie ostry jak na ekranie kinowym.

Zważywszy na głęboki konflikt jaki wywiązał sie na temat tego filmu pomiędzy Beksińskim a mną, a któremu daje wyraz zamieszczoną obok niego wymianą korespondencji, z góry bardzo dziękuję za jak najliczniejsze komentarze widzów wpisane albo do blogu, albo do złotej księgi.



Kwiecień 2008

Goście mojej galerii na pewno dawno już zdali sobie sprawę, że moje preferencje estetyczne nie ograniczają się ani do malarstwa, ani do współczesnej epoki, ani nawet do samych sztuk plastycznych. Jedynym stałym elementem, który pojawia się w moich wirtualnych wystawach jest silna ekspresja w wyrażaniu uczuć i cierpienia, której poszukuję w wystawianych pracach. Dla tego więc chcę im dzisiaj pokazać japoński balet, Sankai Juku, w którym odnajduję kwintesencję tego wszystkiego co pociąga mnie w sztuce.



Marzec 2008

Informacja dla miłośników Beksińskiego:

Po opublikowaniu dwudziestu pierwszych godzin moich rozmów z Beksińskim w fonotece mojej internetowej galerii, szereg osób poprosiło mnie o opublikowanie dalszych. Wprawdzie wydaje mi się, że tak naprawdę to nikt nie będzie miał cierpliwości przesłuchać wszystkich 132 godzin zarejestrowanego dialogu, których się przez dwadzieścia lat moich spotkań z Beksińskim nazbierało, ale może wyrywkowo, przeskakując z nagrania na nagranie, jacyś słuchacze zapoznają się choć z większością tego materiału. Bo z korespondencji jaką prowadzę z niektórymi gośćmi mojej wirtualnej galerii z dużą przyjemnością zorientowałem się, że zwłaszcza niektórzy malarze, podczas pracy nad swoimi obrazami słuchają moich nagrań bardzo długo i że ich to interesuje.

Być może tych opublikowanych rozmów w przyszłości przybędzie zresztą bardzo wiele, bo o ile mnie w ich nagrywaniu zależało na zdobyciu dowodów przed Historią, że wykonałem misję mojego życia popularyzując dzieło genialnego malarza, o tyle Beksińskiemu chodziło o zdobycie dowodów do ewentualnego procesu ze mną przed zwykłym, państwowym sądem. Wielokroć bowiem nasze stosunki były napięte. Toteż ze swoja obsesyjną i lękliwą naturą, Beksiński podejrzewał mnie o najgorsze, a w tym również i o to, że mogę wytoczyć mu jakiś proces przed sądem, a on nie będzie mógł się obronić, bo nie będzie miał dowodów swej niewinności. Zdradził mi się więc kiedyś, że puszczał w ruch magnetofon zawsze gdy tylko otwierałem drzwi do jego klatki schodowej i zapowiadałem swoją obecność przez domofon. Tak więc nie byłbym zdziwiony gdyby muzeum w Sanoku, które jest spadkobiercą Beksińskiego i przejęło wszystko co się w jego mieszkaniu znajdowało, ogłosiło kiedyś dziesiątki dalszych taśm z naszymi rozmowami, tym razem nagranymi po cichu przez samego Beksińskiego, „bo – jak myślał uparcie, nawet po dwunastu latach naszej współpracy ten wielki człowiek - z Dmochowskim to nigdy nic nie wiadomo”.



Grudzień 2007

Dziś wystawiam ekspresywnego rzeźbiarza francuskiego średniego pokolenia, Marc Petit, którego sześć popiersi starców odkryłem na wystawie zbiorowej w klasztorze w Auberive. Zrobiły one na mnie silne wrażenie.

Nie ograniczając się do swojej pracy plastycznej, ów Marc Petit jest jednocześnie organizatorem biennale w małym miasteczku koło Limoges, niedaleko jego własnego miejsca zamieszkania.

Tak więc, by połączyć dwie rzeczy, odwiedzenie jego pracowni oraz owego biennale, udałem się na drugi koniec Francji. I nie żałuję, bo odkryłem w tym człowieku wielkiej klasy rzeźbiarza, a na owym biennale spostrzegłem szereg twórców francuskich z nurtu ekspresywnego, których nie znałem, a którzy warci byli owych 500 kilometrów jakie musiałem pokonać, by ich prace zobaczyć. Z pewnością kiedyś do nich wrócę i niektórych z nich wystawię.

Przy okazji obecnej wystawy wszystkim gościom mojej internetowej galerii życzę miłych Świąt i udanego Nowego Roku.

Piotr Dmochowski



Październik 2007

Wiadomosc dla milosnikow Beksinskiego :

Poszerzylem moja galerie o nastepna rubryke nazwana "Fonoteka" (w odroznieniu od istniejacych juz rubryk "Biblioteki" i "Filmoteki"). Zawiera ona na razie dwadziescia dwie godziny nagran moich rozmow z Beksinskim. W rzeczywistosci nagralem ich ponad sto, jednak na razie publikuje tyko ich czesc, by zorientowac sie czy tego rodzaju publikacja spotka sie z zainteresowaniem gosci.



Czerwiec 2007

Informuję wszystkich gości mojej internetowej galerii, że przez całe lato tego roku, od 30 czerwca do końca września, wystawiam 42 obrazy, w tym 20 Beksińskiego, oraz 22 innych artystów polskich (Szajna, Starowieyski, Stasys, Walczak, Wieczorek, Wiśniewski, Morawetz, Szurek, Szalek), bułgarskich, (Svetlin Russev) i czeskich (Anderle) w abbaye d'Auberive (patrz strona www.abbaye-auberive.com Adres pocztowy: Place de l'Abbaye, 52160 Auberive, tel. 03 25 84 20 20, e-mail: contact@abbaye-auberive.com)

Wystawę organizuje przemysłowiec francuski, Jean-Claude VOLOT, który jest właścicielem owego byłego klasztoru Cystersów i który zrobił z niego bardzo piękne centrum kultury. Wnętrza są imponujące. Pokazuje on tam co roku artystów, których lubi oraz organizuje koncerty muzyki klasycznej. W tym roku, obok mojej kolekcji, pokazani będą amerykańscy specjaliści od graffiti i tagów.



Luty 2007

W drugą rocznicę śmierci Beksińskiego chcę zaznajomić jego miłośników z fotografiami, które robił on w czasach swej młodości, to znaczy w latach pięćdziesiątych. W tym celu zapraszam ich do obejrzenia rubryki „obecna wystawa”.



Listopad 2006

Mając statystykę mogę się zorientować ilu gości dziennie odwiedza mą wirtualną galerię. Na ogół jednak nie wpisują się oni do księgi gości i nie wiem co myślą o wizycie. Chcąc więc nawiązać kontakt, otwieram dziś mój blog i serdecznie zapraszam odwiedzających do podzielenia się ze mną wrażeniami, uwagami i propozycjami.



Wrzesień 2006

Korzystając z okazji sygnalizuję miłośnikom Beksińskiego, iż rubryka „biblioteka”, która jest jemu poświęcona w mojej internetowej galerii, wzbogaci się w najbliższym czasie o szereg pozycji, w tym kilka monografii i kilkanaście artykułów po francusku, niemiecku i japońsku. Do owej bibliografii dołączę również świeżą pracę magisterską pani Liliany Lewandowskiej pod tytułem Między tradycyjnym warsztatem twórczym a elektronicznymi technikami kreacji – monografia Zdzisława Beksińskiego (po polsku), a następnie fragmenty pracy pana Petera Stapfa (po niemiecku) oraz książkę francuskiego krytyka (mam nadzieję, że ją nareszcie skończy, bo pisze ją już trzeci rok), Gérarda Barrière (po francusku).

Jednocześnie opublikuję całą korespondencję, jaką wymieniłem z wieloma osobami w związku z moim próbami popularyzacji sztuki Beksińskiego na świecie. A jest tego kilka tysięcy stron. Każdy, kto będzie chciał coś napisać o Beksińskim lub się o nim czegoś dowiedzieć, znajdzie dużą ilość materiałów ułożonych logicznie lub chronologicznie, z której będzie mógł do woli korzystać.



21 lutego 2006 roku, w pierwszą rocznicę śmierci Zdzisława Beksińskiego, w odnowionym i przebudowanym pomieszczeniu Miejskiej Galerii Sztuki przy alei Najświętszej Marii Panny nr 64 w Częstochowie odbyło się uroczyste otwarcie jego małego muzeum (50 obrazów i 120 rysunków). Muzeum otworzył Prezydent Miasta Częstochowy, Tadeusz Wrona, w towarzystwie Czesława Tarczyńskiego, Dyrektora Miejskiej Galerii Sztuki oraz mojej żony Anny i mnie samego. Obrazy i rysunki, które są tam wystawiane, pochodzą z mojej kolekcji. Wybrałem najlepsze, jakie miałem. Mogą tam być oglądane przez następne lata codziennie, włącznie z sobotami i niedzielami, od 10.30 do 18.00.

Kontakt do galerii:
tel. +48 0-34 324 22 40
strona: www.galeria.czest.pl
e-mail: info@galeria.czest.pl

Mam nadzieje, że w tym celu wiele osób uda się do Częstochowy, do której dojazd autostradą z Warszawy, Katowic, Krakowa i Łodzi jest łatwy.
Sygnalizuję jeszcze, że komisarz uroczystości inauguracyjnej, Jarosław Sołtysek, sfilmował otwarcie, a w mojej galerii w nowo otwartej rubryce „filmoteka” każdy może obejrzeć i ściągnąć migawki. O ile technika na to pozwoli do tego działu niedługo dołączą: mój 22-minutowy film pt. Hommage à Beksiński (W hołdzie Beksińskiemu), film Franciszka Kuduka Rozmowa Mistrza ze śmiercią i inne o tym artyście.

Piotr Dmochowski













język | blog | nowości | byłe wystawy | obecna wystawa | księga gości | o galerii

o właścicielu galerii | wspomnienia | biblioteka | filmoteka | fonoteka | sklepik | linki | logowanie | kontakt | webmaster